Czy geotermalna turystyka jest naprawdę bezpieczna?
Stałem na pomoście w Wai-O-Tapu i poczułem szczery niepokój co do gruntu pod stopami, mimo że racjonalnie wiedziałem, że tysiące ludzi przechodzi dokładnie w tym miejscu co tydzień bez żadnego incydentu. Ta rozbieżność między tym, co wiedziałem, a tym, co czułem, jest chyba uczciwym punktem wyjścia do tego tematu. Rotorua leży na obszarze aktywnego pola wulkanicznego. Para, błoto, zapach nie są dekoracją. Są też, ogólnie rzecz biorąc, bardzo dobrze zarządzane – ale „dobrze zarządzane” to nie to samo co „pozbawione ryzyka”, a ja wolę wiedzieć, gdzie są prawdziwe granice, niż udawać, że nie istnieją.
Co naprawdę idzie nie tak
Wypadki geotermalne w tym regionie dzielą się na niewielką liczbę powtarzających się kategorii i niemal żadna z nich nie dotyczy osób, które pozostały na ścieżce.
Cienka skorupa i zapadanie się gruntu. Powierzchnia pola geotermalnego może wyglądać jak zwykłe zaschnięte błoto lub skąpa roślinność, podczas gdy tuż pod nią znajduje się wrząca woda lub błoto. Skorupa nie jest jednolita: deszcz, ruchy ziemi i sam system geotermalny nieustannie zmieniają jej grubość i stabilność z miejsca na miejsce. Dlatego każdy działający park – Wai-O-Tapu, Hell’s Gate, Waimangu, Te Puia – prowadzi odwiedzających pomostami i wzdłuż lin, zamiast pozwalać komukolwiek błądzić. Sprawdzona trasa to jedyny fragment terenu, który został potwierdzony jako bezpieczny; krok poza nią to krok na grunt, którego nikt nie skontrolował.
Taki mechanizm stoi też za niemal każdym poważnym urazem odnotowanym w miejscach geotermalnych w ciągu ostatnich dwóch dekad: ktoś zszedł ze znakowanej ścieżki, często po lepsze zdjęcie, i przebił się do wrzącego błota lub wody.
Gromadzenie się gazu w niżej położonym terenie. Siarkowodór – zapach zgniłych jaj, który daje Rotorua jej reputację – jest obecny na całym obszarze w tle, w stężeniach nieprzyjemnych, lecz nie niebezpiecznych. Staje się zagrożeniem konkretnie wtedy, gdy się gromadzi: w zamkniętym zagłębieniu, osłoniętym obniżeniu terenu lub wszędzie tam, gdzie przepływ powietrza jest zablokowany – stężenia mogą osiągnąć poziomy wpływające na oddychanie, zwłaszcza w bezwietrzne, spokojne dni. To gaz cięższy od powietrza, więc opada, zamiast samoczynnie się rozpraszać. Parki uwzględniają to przy projektowaniu tras, kierując ścieżki z dala od naturalnych pułapek; ryzyko dla odwiedzającego dotyczy głównie zatrzymywania się poza ścieżką w osłoniętej kieszeni, a nie samego przechodzenia przez parę.
Poparzenie, nie tylko oparzenie. Poparzenia kontaktowe od basenów błotnych, gorących strumieni czy rozpryskanej wody to najczęstsze rzeczywiste urazy w miejscach geotermalnych i rzadko są dramatyczne – ręka wyciągnięta w stronę basenu po zdjęcie, stopa postawiona w wodzie, która wygląda na chłodniejszą, niż jest. Niektóre struktury mają temperaturę znacznie powyżej wrzenia. W Hell’s Gate / Tikitere, jedynym miejscu, gdzie odwiedzający celowo wchodzą do kąpieli błotnej, odbywa się to w specjalnie przygotowanym, kontrolowanym temperaturowo basenie, a nie w dzikich strukturach dookoła – to rozróżnienie warto zapamiętać wszędzie indziej.
Wydarzenie, które wszystko zmieniło
Zdarzenie, które na nowo ukształtowało regulacje dotyczące turystyki geotermalnej w całej tej strefie wulkanicznej, miało miejsce na morzu, nie w samej Rotorua. 9 grudnia 2019 roku Whakaari / White Island wybuchła, gdy grupa turystów stała na dnie krateru, zabijając 22 osoby. Pozostaje to najwyraźniejszą ilustracją różnicy między zarządzanym parkiem geotermalnym a aktywnym, nieprzewidywalnym wulkanicznym otworem: parki wokół Rotorua leżą na stabilnym polu geotermalnym z monitorowanymi, powtarzalnymi strukturami, podczas gdy Whakaari to żywy wulkan andezytowy, który może wybuchnąć z niewielkim ostrzeżeniem. Lądowania na wyspie nie zostały wznowione, a każdego operatora twierdzącego inaczej traktowałbym jako sygnał ostrzegawczy, a nie okazję.
To, co jest oferowane obecnie i czego bym się trzymał, to podejście łodzią lub lot widokowy nad kraterem – wystarczająco blisko, by zrozumieć jego skalę, bez wchodzenia do jego wnętrza. Warto przeczytać, co zmieniło się po 2019 roku, zanim zarezerwuje się jakąkolwiek aktywność związaną z wulkanem w tym regionie, oraz zrozumieć, dlaczego strefa wulkaniczna Taupō zachowuje się w ten sposób.
Warto też pamiętać, że ten krajobraz już to przeżył. Erupcja Tarawery z 1886 roku zabiła ponad sto osób i zniszczyła Różowe i Białe Tarasy w ciągu jednej nocy, a Waimangu – dolina, którą można dziś przejść pieszo – jest dosłownie polem kraterowym stworzonym przez tę erupcję. Nic z tego nie ma niepokoić odwiedzających; jest przedstawiane, ponieważ przewodnicy w tych miejscach traktują to poważnie, i myślę, że odwiedzający też powinni.
Co naprawdę zapewnia bezpieczeństwo
Nic z powyższego nie jest argumentem przeciwko odwiedzinom – to argument za zwiedzaniem na zasadach ustalonych przez parki. W praktyce oznacza to krótką listę nawyków, a nie niepokój: pozostawaj bez wyjątku na pomostach i przy linach, nie sięgaj w stronę basenów ani otworów wentylacyjnych po zdjęcie, trzymaj dzieci i zwierzęta na wyciągnięcie ręki na terenach geotermalnych, nie zatrzymuj się w osłoniętych zagłębieniach oraz traktuj nagłe zmiany zapachu czy pary jako coś do zgłoszenia personelowi, a nie do samodzielnego sprawdzenia.
Szczerze mówiąc, najbardziej odprężony czułem się podczas wycieczek z przewodnikiem, po prostu dlatego, że ktoś inny podejmował te nieustanne, trafne decyzje o tym, jakiemu gruntowi ufać. Wejściówka do Wai-O-Tapu w dobrym momencie zgodnym z harmonogramem to jeden ze sposobów na samodzielne zobaczenie najważniejszych atrakcji; dla bardziej osobistego, spokojniejszego odczytania krajobrazu wycieczka geotermalna z dala od utartych szlaków z lokalnym przewodnikiem stawia między tobą a mniej oczywistymi na mapie fragmentami terenu kogoś, kto czyta ten grunt na co dzień. Popołudniowa wycieczka ekotermalna obejmuje kilka atrakcji podczas jednej wycieczki z przewodnikiem, co oznacza też mniej samodzielnych decyzji o tym, gdzie dokładnie stanąć.
A zwykła wejściówka do Wai-O-Tapu wystarczy sama w sobie, jeśli czujesz się komfortowo, podążając za oznakowaniem i harmonogramem parku.
Nic z tego nie da się porównać skalą z Yellowstone i nie musi – parki Rotorua są mniejsze, bardziej skoncentrowane i ściślej zarządzane właśnie dlatego, że ta ziemia jest zamieszkiwana i użytkowana od pokoleń, a nie tylko odwiedzana. Dlatego też Obietnica Tiaki prosi odwiedzających, by dbali o to miejsce, zamiast je jedynie konsumować: na tak aktywnym terenie respektowanie granic jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem. Warunki na szlakach i dostępność rzeczywiście zmieniają się po deszczu, aktywności sejsmicznej lub zamknięciach konserwacyjnych, więc zawsze warto sprawdzić aktualny stan w parku lub DOC, zamiast zakładać, że zeszłoroczna wizyta wciąż opisuje dzisiejszy grunt.
Zrozumienie, dlaczego ziemia pachnie tak, jak pachnie, sprawiło, że to miejsce wydało mi się mniej niepokojące, a nie bardziej – to nie przypadek, to system, a system ma jasne zasady, jak pozostać po jego dobrej stronie.
Wycieczki do parków geotermalnych na GetYourGuide
Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z linkami bezpośrednimi. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
Zdjęcia przedstawiają miejsce docelowe, a nie własne materiały operatora.


